Dbamy o paznokcie, o skórę, włosy, o zdrowie... A ile z nas dba o rzęsy? Codzienny makijaż, kilka warstw tuszu, demakijaż - to wszystko wpływa na ich kondycję. Marzymy o wachlarzu rzęs, zachwycamy się reklamami "500% więcej objętości" - ile w tym prawdy? Często tyle, co kot napłakał. Nie twierdzę, że nie ma mascar, które potrafią pozytywnie zaskoczyć. Mam na myśli to, że chcąc efektów na dłuższą metę, warto przyjrzeć się pielęgnacji naszych rzęs.
W lutym zdecydowałam się na zakup odżywki Long4Lashes od Oceanic. Kupiłam ją w jednej z aptek za ok. 90 zł. Liczyłam przede wszystkim na wzmocnienie cebulek, nawilżenie, no i oczywiście spektakularny efekt, jaki uzyskały inne stosujące L4L dziewczyny. Podeszłam do niej nieco sceptycznie - zawiedziona brakiem działań poprzedniej odżywki (a właściwie serum L'biotici, która-poza nawilżeniem- nie zrobiła nic). Postawiłam sobie jeden cel: systematyczność.
Co mówi producent?
Jest to odżywka dla osób, które chcą, by ich rzęsy były: długie, grube, mocne, gęste, elastyczne, lśniące, które chcą poprawić ich kondycję, mają cienkie i krótkie rzęsy lub straciły naturalne.
"Sekretem nowego serum jest jego aktywny składnik – bimatoprost. W kosmetologii jest on obecnie uznawany za jeden z najbardziej skutecznych związków, które stymulują wzrost rzęs. Długość życia rzęs to 3 do 6 miesięcy - po tym okresie włoski wypadają. Co więcej, jedynie w 30 pierwszych dniach życia rzęs następuje ich wzrost – po tym czasie, w tak zwanej fazie stacjonarnej, rzęsa już nie rośnie. Udowodniono, że bimatoprost działa na rzęsy zarówno w pierwszej fazie – stymulując ich wzrost i zwiększając ich liczbę, jak i w drugiej fazie – przedłużając ich życie, dzięki czemu rzęs jest zawsze więcej."
Według producenta, pierwsze efekty (wzmocnienie i łatwiejsze rozczesywanie rzęs) powinny być widoczne po 3 tygodniach regularnego stosowania. Dla zaobserwowania pełnego efektu wydłużenia i zagęszczenia należy przeprowadzić pełną 6-miesięczną kurację. Po jej zakończeniu, dla podtrzymania efektu kuracji, stosować serum co drugi dzień.
Skład:
Aqua, Pentylene Glycol, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Bimatoprost, Hydrolyzed Hyaluronate**, Pantenol, Allantoin**, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer**, Disodium Phosphate, Triethanolamine, Methylparaben, Alcohol.
*substancja nawilżająca ,*właściwości zmiekczające ,*właściwości zmiękczające,*właściwości przeciwstarzeniowe ,*łagodzi podrażnienia, wspomaga gojenie ran,*zagęszczacz,*antyoksydant ,*regulator Ph ,*konserwant
Tajemniczy bimatoprost...
Nie jest taki straszny, jak go malują! Owiany złą sławą ze względu na zastosowanie w lekach na jaskrę. Czy to rzeczywiście minus? Dla mnie nie. Uważam, że podobnie jak w przypadku wcierek do włosów (np. Loxon 2%) zawierających kontrowersyjne składniki, znajdą się ich przeciwnicy (skutki uboczne są przewidziane w przypadku każdego produktu, niezależnie od jego przeznaczenia) i zwolennicy. Ja należę do tych drugich, u mnie nie wystąpiły niepożądane objawy, które uniemożliwiałyby mi normalne funkcjonowanie. Przez pierwsze 2 dni miałam zaczerwienione oczy, ale z własnej winy- aplikowałam zbyt dużą ilość serum, przez co dostał się do oka i je podrażnił.
Aplikacja:
Serum zamknięte jest w plastikowej, estetycznej buteleczce przypominającej tą od eyelinera. Napisy nie ścierają się w ekspresowym tempie. Wielokrotnie upadla mi na kafelki, nadal jest cała. ;)

Podsumowanie:
Pierwszy miesiąc stosowania: zauważyłam, że wypadło mi parę rzęs. Jest to normalne, tak jak w przypadku stosowania preparatów przeciwdziałających wypadaniu włosów (starych, słabych nie da się zatrzymać na siłę). Nie martwcie się jednak, po około 2 miesiącach zauważyłam znaczną poprawę: mnóstwo maleńkich rzęs i to w takich miejscach, gdzie wcześniej ich nie miałam. Po 3 miesiącach zauważalny był efekt WOW!
Śmiało stwierdzam, że po 90 dniach miałam już piękny wachlarzyk rzęs.
Dziś, po 9 miesiącach stosowania (z małą przerwą, zalecaną przez producenta) uważam L4L za największe odkrycie i najlepiej zainwestowane pieniądze.
![]() |
| Listopad - zwykły tusz z najniższej półki, jedna warstwa. |
Moje rzęsy są ciemniejsze, podkręcone, dłuższe i mocniejsze. Chwilami bywa to denerwujące (szczególnie, jeśli nosimy okulary ;).
Jeśli chcecie zainwestować w to cudo- zaczekajcie do 16 listopada. Już niebawem będziecie mogli kupić je w równie zachwycającej jak efekty, cenie.
Więcej informacji niebawem na moim facebookowym profilu.
STAY TUNED !
*** *** *** *** *** *** ***
Aktualizacja 28 grudnia 2015
Minęły dwa miesiące przerwy w stosowaniu L4L. Rzęsy nie wypadają, czego bardzo się obawiałam. Traktuję je jak wcześniej, maluję zwykłym tuszem Pierre René lub Wibo, nie używam innych odżywek czy serum.
Jestem zadowolona z ich stanu, a Wy co sądzicie? Czy któraś z Was zdecydowała się na zakup?
Jak to ze mną bywa, nie wytrzymałam długo bezczynnie. Znalazłam kolejną rzecz godną przetestowania, również specyfik do rzęs. Już nie mogę doczekać się pierwszej aplikacji. ;) Zapowiada się dobrze, ale czy taką się okaże - o tym z pewnością będzie można dowiedzieć się z bloga!







