środa, 7 października 2015

Marzenia się spełnia

   Stay-and-think nie jest jeszcze rozpoznawalny w blogosferze. Do napisania tego posta zachęciła mnie piękna trzycyfrowa liczba na Zszywce: 235 osób śledzących moje Tablice! 

   Zszywka jest portalem mającym na celu zbiór wszelkich inspiracji/motywacji w jednym miejscu. Swoją drogą, ogromny pożeracz czasu. 

źródło: www.informedmeateater.com
   
   Głównym tematem, którym dzielę się na Zszywce, są moje poczynania fit-sportowe. Generalnie, temat rzeka; Od zdefiniowania czym jest słowo „fit” i co obejmuje, po kontrowersyjność jego istnienia (moda na bycie fit?).
  
  
 Odkąd pamiętam, zawsze byłam grubsza. Nie otyła, nie „za gruba”, ot w sam raz – jak pieszczotliwie mówiła mi Mama. Na domiar złego, jestem urodzoną perfekcjonistką. Do szału doprowadza mnie bylejakość i w 100% zgadzam się ze stwierdzeniem:

„Jeśli nie gryzie cię ambicja, to jej nie masz”
   Przeciętnym może być każdy, niewielu stać na pracę nad sobą. Ale, ale… Tak klarownych myśli nie stworzyłam w jedną noc. Zanim dotarło do mnie, że marzenia się nie spełniają, przeszłam dziesiątki diet (cud, oczywiście), a ze słomianym zapałem zabierałam się za setki brzuszków. Wszystko kończyło się fiaskiem.

Cóż, płaski brzuch? Jeśli namalowałabym go na plecach ;)


Zmiany zaczęły się półtora roku temu, może ciut wcześniej. Zaczęłam interesować się metamorfozami i zapragnęłam taką przejść. Wszystkie informacje sprowadzały się do jednego – najpierw zmień myślenie. Pff, łatwo mówić. Ale udało się! Odcięłam się od tego, co ciągnęło mnie w dół: szczenięce popalanie fajek, zarywanie nocy, byle jakie jedzenie byle kiedy i byle gdzie. Zaczęłam rozmawiać z fit-maniakami, chłonęłam wiedzę jak gąbka (Węgle? Białko? Okienko anaboliczne? O czym wy do mnie mówicie?!).

   Nie zauważyłam momentu, w którym wpadłam całkowicie w sport. Pokochałam bieganie, fitness, zumbę, z czasem ćwiczenia siłowe z ciężarami. J
Fitness w grupie-i skaczesz jak małe dziecko!
W ubiegłym roku (ja-dzikus!) kupiłam pierwszy w życiu karnet na siłownię. Z czystym sumieniem stwierdzam, że poznałam tam najbardziej pozytywne wariatki w okolicy. Nie zastanawiałam się nad tym, ile kilogramów straciłam w tym czasie. Dziś waga wskazała 52 kg (przy wzroście 162 cm).  Jest to milowy krok, jeszcze w I klasie liceum ważyłam 60. 




checked z dziś [07/10]

Ciało jest efektem ubocznym, najważniejsze i największe zmiany dokonały się w postrzeganiu siebie i wszystkiego dookoła. Dziś uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych, są po prostu te, których jeszcze nie umiem wykonać. Czas jest zawsze odpowiedni, nastawienie niekoniecznie – wtedy zmieniam nastawienie (słucham mądrzejszych od siebie). Nauczyłam się słuchać wszystkich, ale rady przyjmuję tylko od tych, którzy osiągnęli to, o czym marzę. W ten sposób odizolowałam się od podcinających skrzydła opinii.




Zgodnie z wcześniejszą obietnicą 
-  odpowiedzi na najczęściej zadawane pytanie na Zszywce:

1.Jak długo walczyłaś o taki efekt? /kaszynak
Walczę cały czas. Nie sztuką jest zrzucić kilogramy, trudniej jest je utrzymać. Pracę nad sobą zaczęłam w III klasie LO, w 2013 r.

 2.Czego warto unikać w codziennej diecie?
   Z racji na to, że jestem bezglutenowcem, nie jem produktów go zawierających (a przynajmniej się staram): produkty z pszenicy, przetworzone (w tym mięso, sery żółte/topione, słodycze, gotowe sosy etc.). Unikam fast-foodu, wysokotłuszczowego nabiału), nie piję dosładzanych napojów…





3.Czy nie uważasz, że to już nie jest kobiece? (dokł. cyt.:”[brzuch] jest straszny... wyluzuj trochę, żebyś wyglądała kobieco :)” ) /dorota_k61

post z 22.07 -> klik

Hmm, a co jest? Poczucie atrakcyjności przegrywa z poczuciem siły, samospełnienia i kontroli nad ciałem. Każdy ma inny gust, mi podobają się wysportowane sylwetki.

4.To po treningu z Gacką masz taki cudowny brzuch?/forway
Pierwsza zasada płaskiego brzucha: robimy go w kuchni. 80% to czysta micha, reszta to ćwiczenia. W praktyce to pierwsze jest cholernie trudne. ;) Korzystam z gotowych zestawów (Gacka, Chodakowska), choć częściej sama je układam według uznania (mix ćwiczeń na ABS, też z obciążeniem).

5. Co jadasz? /Xoniezaleznaxo
Przykładowa rozpiska niebawem na blogu. Stay tuned! ;)

6. Czy sport/zdrowy tryb życia/ zdrowe odżywianie naprawdę uzależnia? Poprawia samopoczucie itd. ? /smoothday



Dopóki nie spróbujesz, nie dowiesz się. Pasję każdy odkrywa na swój sposób. To co jest ważne dla jednego, dla innego będzie bzdurą. Jestem zafascynowana zdrowym odżywianiem, sportem (wszelakim), tym jak organizm reaguje na podaż endorfin i jak zmienia się psychika, kiedy trenujesz mięśnie.




7. Ile ważysz i mierzysz? /Nieoceniona12, /icedhunger
Jestem niziutka – 162 cm, 62 cm w talii, 92 cm w biodrach.

Mam nadzieję, że uwierzycie w możliwość zmian. Na początek - wystarczy chcieć! 


4 komentarze:

  1. Piękne skosy!
    Oj, gdybym pół roku temu nie zaprzestała ćwiczeń... dziś wyglądałabym podobnie. :<
    Od poniedziałku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję bloga , świetna sprawa:-* no i nawet moje zdj się znalazło:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Profesjonalnie zadbalam o Twoja anonimowość :D. Dziękuję, Asiu ;*

      Usuń